Przyjaciele Hioba

Hi 2, 11-13

Usłyszeli trzej przyjaciele Hioba o wszystkim, co na niego spadło, i przyszli, każdy z nich z miejscowości swojej: Elifaz z Temanu. Bildad z Szuach i Sofar z Naamy. Porozumieli się, by przyjść, boleć nad nim i pocieszać go.  Skoro jednak spojrzeli z daleka, nie mogli go poznać. Podnieśli swój głos i zapłakali. Każdy z nich rozdarł swe szaty i rzucał proch w górę na głowę. Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu.

Myślę dzisiaj o milczeniu. Hiobowi życie przewróciło się do góry nogami. Przyszli do niego trzej przyjaciele, którzy dowiedzieli się o jego nieszczęściach. Chcieli go pocieszyć. Ale co zaskakujące nikt z nich nie powiedział ani słowa. Nie mieli przygotowanej żadnej motywacyjnej mowy, która miałaby Hioba podnieść na duchu. Gdy go zobaczyli zapłakali nad nim. Był w tak ciężkim stanie. Przyjaciele jednak nie zaczęli go pocieszać, mówić że będzie dobrze. Usiedli tylko z nim i siedzieli. Po prostu z nim byli. Może tak właśnie jest z Bogiem, kiedy my doświadczamy jakichś nieszczęść. Może właśnie wtedy On siada obok nas i po prostu milczy. Towarzyszy nam w tym bólu, po prostu z nami jest. Jak przyjaciel. Może nic nie mówi, bo pewnie i tak byśmy go nie słuchali. Ale jest. Nie opuszcza nas, bo jest naszym prawdziwym przyjacielem.

 

http://zycbogiem.blogspot.com/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Przyjaciele Hioba

  1. Paweł Niebo pisze:

    Jest tak na pewno. Jest i z nami cierpi. Potem z tego cierpienia, nieszczęścia a i czasem zła, zrobi wszystko by wyciągnąć niewyobrażalne wręcz dobro i mega szczęście. Czeka tylko na nasze TAK.

    podniebem.blog.deon.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.