Uzdrawiajcie! Bóg jest i działa wielkie rzeczy! Świadectwo z rekolekcji

Mk 16,17-18

Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą;  węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie

W sobotę uczestniczyłam w warsztatach z Marcinem Zielińskim. To były najmocniejsze rekolekcje w moim życiu. Bóg działał cuda, uzdrawiał fizycznie, a także duchowo. Na pierwszej konferencji była mowa o uwielbieniu Boga, co powinno z naszej modlitwie, w naszym życiu, być zawsze na pierwszym miejscu. W modlitwie „Ojcze nasz’ jest powiedziane „Swięć się imię Twoje” . Jezus wyraźnie mówi nam, gdzie powinno znajdować się uwielbienie Boga-na początku. Bóg wtedy właśnie zaczyna działać. Prowadzący opowiedział nam o dziewczynie, która od urodzenia miała wrodzoną wadę wzroku i od kilku lat nie widziała na jedno oko. Podczas uwielbienia osunęła się na podłogę (spoczynek w duchu Świętym ?) i leżała tak 40 minut. Po tym wstała i ze łzami w oczach na scenie powiedziała że widzi na to oko, na które nie widziała. Bóg w jednym momencie zrobił to, czego lekarze nie byli w stanie dokonać. A to wszystko podczas uwielbienia. Bóg czasem nas wyprzedza. Nie da się Go zaszufladkować, że ma działać konkretnie w tym i tym czasie, a teraz nie. Bóg nie musi czekać na modlitwę o uzdrowienie, żeby kogoś uleczyć, on jest ponad to . W drugiej konferencji mowa była o słowie, które ma wielką moc. Ktoś wyliczył że w Ewangelii 2/3 cudów dzieją się na słowo Jezusa. Słowem można błogosławić, ale można też przeklinać. Można budować, a można także zabić. To od nas zależy jakim życiem będziemy żyć. To jest decyzja. Później nastąpiła część warsztatowa w której uczyliśmy się jak kłaść ręce, by uzdrawiać. Nigdy wcześniej nie patrzyłam na to w ten sposób. Uzdrawianie kojarzyło mi się z czymś nierealnym, tylko dla nielicznych. Okazało się, że tak nie jest. W Piśmie Świętym napisane jest, że każdy kto uwierzy będzie kłaść ręce na chorych, którzy odzyskają zdrowie. Bóg pokazał mi że to prawda. Modliliśmy się na siebie nawzajem, wielu ludzi zostało pozbawionych bólu, mogli bezboleśnie wykonywać ruchy, których wcześniej nie mogli, znikały ostrogi ze stóp, Bóg naprawiał wzrok. Najbardziej poruszyła mnie pewna sytuacja. Podczas składania świadectw pewna pani mówiła o tym, że nie mogła wykonywać pewnych ruchów ramieniami, ponieważ miała założoną blokadę i Bóg uzdrowił jedną rękę. Druga była jeszcze nie do końca sprawna. Prowadzący powiedział, że Bóg zawsze kończy to co zaczyna i zaproponował dalszą modlitwę. Każdy z obecnych wyciągnął ręce do przodu i wspólnie modliliśmy się o dokończenie uzdrowienia. I stał się cud. Zaraz po modlitwie kobieta mogła wykonywać wszystkie ruchy ramieniem i machała do nas ze łzami w oczach. Mnie Bóg nie dotknął fizycznie, jednak uzdrowił mnie psychicznie, a z prośbą o to pojechałam na te rekolekcje. A wszystko dzięki słowom poznania o które tak bardzo od dłuższego czasu prosiłam. Po ostatniej konferencji miałam wyrzuty w stosunku do Boga, że innych uzdrawiał, dotykał, a mnie nie. Jednak zmieniło się to na modlitwie w kościele po Mszy Świętej. Bóg dał prowadzącemu słowa poznania, które dotyczyły mnie i jestem tego pewna. Powiedział że Bóg pragnie uzdrowić osobę z myślami samobójczymi i w tym momencie poczułam ogromne ciepło. Chwilę potem powiedział, że Bóg pragnie uzdrowić osobę, która jest uzależniona od przyjmowania leków, która bierze ich za dużo niszcząc swój organizm, bierze je z zbyt dużych ilościach, że ma z tym problem, a Bóg pragnie dać tej osobie nowe życie. Wtedy nastąpił przełom, wiedziałam że chodzi o mnie. Rozpłakałam się. To zdecydowanie było o mnie. Tyle czasu prosiłam o słowa poznania i w końcu się doczekałam. „Proście, a będzie wam dane”. Bóg poruszył moje serce i zapragnęłam zacząć żyć na nowo. Po tym dniu moja wiara na nowo zapłonęła. Bóg dał mi mnóstwo dowodów na to, że jest, działa i kocha. Wiem, że zły będzie się starał zabrać to wszystko, starał się zabrać mi wiarę w to, czego doświadczyłam. Jednak będę walczyć i wierzę, że tym razem złemu się nie uda 🙂

http://zycbogiem.blogspot.com/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.