Wracam :)

OTÓŻ…..

Bardzo długo mnie nie było. tak naprawdę ok 3 miesiące. W tym czasie odbyłam bardzo ważną walkę duchową z samą sobą i ze złym. Dwa miesiące spędziłam w szpitalu psychiatrycznym po dwóch próbach samobójczych, które de facto nimi nie były. Można to nazwać bardziej wołaniem o pomoc. Dlaczego? Sama nie wiem. Chwila zwątpienia, kryzys? Może. Kilka miesięcy temu wylądowałam na oddziale. Kiedy tam byłam moja wiara praktycznie sięgnęła dna,  2 miesiące się nie modliłam, nie miałam kontaktu z Bogiem. Jednak wróciłam wzmocniona i pełna Jego łaski. Mimo że tym razem nie było żadnego genialnego cudu, Bożego huraganu, to po raz kolejny Bóg dał mi nowe życie, nowe możliwości i tym razem dobrze je wykorzystam. Uwolnił mnie od wszelkiego syfu w którym siedziałam. Przede wszystkim zabrał mi myśli samobójcze, a zastąpił je radością z życia i chęcią służby innym. Wlał we mnie wiarę i miłość do Niego. Na tegorocznej Lednicy pokazał mi co jest najważniejsze i mimo że z trzech Lednic na których byłam, ta najmniej mi się podobała, to myślę, że będzie najowocniejsza ze wszystkich. To co jest niezmienne to to, że pragnę dzielić się swoją wiarą i tym co Bóg działa w moich życiu (a działa naprawdę dużo). Dlatego będę pisać na tym blogu dalej. W najbliższym czasie mam zamiar napisać świadectwo tego, z czego Bóg mnie uwalnia, jakich cudownych ludzi stawia na mojej drodze i tego z jakiego bagna dzięki Niemu wyszłam. Bo On ulecza, uzdrawia, daje nowe życie, szczęśliwe życie 🙂

http://zycbogiem.blogspot.com/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.